OSKAR 5, KAROL 7 NA MISTRZOSTWACH POLSKI

10 listopada w Ełku zostały rozegrane Mistrzostwa Polski Młodzieżowców oraz Juniorów. W zawodach wzięło udział 175 zawodników z 62 klubów całej Polski. Dzierżoniowski Klub reprezentowali: Rosa Karol kata i kumite -75 kg, Gocko Oskar kata i kumite – 70kg, Kiersnowski Bartosz kata i kumite -65 kg, Staściuk Tomasz jako sędzia maty oraz Rosa Radosław jako dobry duch zespołu. Organizatorem Mistrzostw był Ełcki KKK, który obchodził 40 lecie działalności, którego prezesem jest shihan Remigiusz Karpiński 6 dan, sędzią głównym był shihan Andrzej Drewniak 9 dan, a technicznymi shihan Eugeniusz Dadzibug 6 dan i shihan Jacek Czerniec 5 dan.

Zawody zostały rozegrane na trzech matach rozpoczynając od konkurencji kata, w której Oskar i Karol zaprezentowali się dwukrotnie. Bartek miał mniej szczęścia i ostatecznie na 24 zawodników uplasował się na 9 miejscu, tuż za finałową ósemką. Karol po finałowej turze przeskoczył o jedno „oczko” w górę i zakończył zawody na 7 pozycji, a Oskar utrzymał 5 miejsce z pierwszej tury. W konkurencji kumite naszym zawodnikom przypisało szczęście w losowaniu i nie mieli walk repasażowych. Niestety szczęście to za mało i żadnemu nie udało się wejść do strefy medalowej. Karol po bardzo dobrych dwóch minutach (sędziowie orzekli: 3 – remis, 1 na Karola) stoczył dwie minuty dogrywki, które nie przyniosły mu zwycięstwa. Bartek po pierwszej rundzie miał przewagę i powinien wygrać walkę (sędziowie orzekli: 2 na Bartka, 1 remis i 1 na przeciwnika) jednak, sędzia maty zarządził 2 minutową dogrywkę, którą przegrał. Oskar był najbliżej zwycięstwa, na swoje nieszczęście, sfaulował swojego przeciwnika i otrzymał ujemne punkty, co zaważyło na werdykcie.

Z Ełku wyjeżdżamy bez medali, ale bogatsi o kolejne doświadczenia, bardzo cieszy fakt, że chłopaki zajęli bardzo wysokie miejsca w konkurencji kata, jeśli chodzi o kumite, to w Polsce mimo regulaminu, który mówi o dogrywkach od półfinałów, sędziowie boją się wskazać werdykt po dwóch minutach walki, co jest krzywdzące dla zawodnika, który włożył więcej pracy w podstawową rundę. Mistrzostwa Polski to już historia, a przed nami kolejne zawody na których trzeba się skupić. OSU!